Mnie tu już nie ma

Przeprowadziłem się, teraz znajdziecie mnie pod www.zzagranico.pl Tematyka bloga się nie zmienia, gospodarz nadal pozostaje ten sam, ale nowych postów już w tej witrynie nie spotkać
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą impreza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą impreza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 kwietnia 2014

Warszawskie Pawilony vs. Lizbońskie Bairro Alto

W centrum Warszawy, w okolicach plastikowej palmy stojącej na środku ronda de Gaulle, w niedalekim sąsiedztwie byłego Komitetu Centralnego PZPRu oraz Banku Gospodarstwa Krajowego, dosłownie dwa kroki od reprezentacyjnej ulicy Nowy Świat, mieści się największe warszawskie siedlisko pubów zwane Pawilonami. Wybudowane na planie krzyża, niskie budynki, będące niegdyś sklepami, są dziś siedliskami pubów, klubokawiarni i barów. Podobne miejsce znajduje się w środku Lizbony, a nazywa się Bairro Alto.

Bairro Alto

wtorek, 25 marca 2014

5 typów gości hostelowych

W hotelach najczęściej spotyka się schludnie ubranych ludzi, atomowe rodziny z dwójką dzieci, idealnie przystrzyżonych dżentelmenów oraz wymuskane do granic absurdu kobiety. Grzecznie jedzą w jednej ogromnej restauracji śniadania, obiady i kolacje. Między posiłkami zwiedzają najpopularniejsze zabytki oraz wylegują się nad basenem. Jak dla mnie jest to obraz wyjęty rodem z nudnych broszur biur podróży, dlatego wolę (i muszę) mieszkać w hostelach, bo tam poznaję ludzi z całego świata, a nie manekiny z nalepką „Made in China”. Na podstawie swoich wrażeń postanowiłem stworzyć krótką listę 5 typowych gości hostelowych:

niedziela, 23 lutego 2014

Rzym: sprośne shoty z czekoladą i likierem.

Powoli kończy się weekend - czas odpoczynku, leniuchowania i picia alkoholu z okazji urodzin, ukończenia sesji, czy dlatego, że akurat była butelka w lodówce. Powód zawsze się znajdzie, a w Polsce mało kogo trzeba do świętowania namawiać. Jesteśmy, nie bez przyczyny, narodem kojarzonym z piciem i robieniem najlepszych wódek, czyli też shotów, które smakują jak wiśnia, grejpfrut lub zimna polska… wódka. Jako niemały fan shotbarów nie spodziewałem się, iż w środku Rzymu znajdę miejsce, w którym tworzy się „czterdziestki” nieznane mi nawet z najbardziej wariackich snów.


niedziela, 28 lipca 2013

Problemy polskiego pijaka w Lizbonie.

Alkohol to nieodłączna część polskiej kultury (właściwie, kultury każdego narodu). W czasie swoich podróży spotykałem się jednak z różnymi podejściami do cudownych trunków wyskokowych, dzięki którym najbrzydsze kobiety stają się supermodelkami, a wstydliwe Andrzeje, Królami Parkietu. W Lizbonie z uwagi na uszkodzony obojczyk nie mogłem podbijać densflorów, ale dałem radę wcielić się w polskiego pijaczka, który trochę ponarzekał i trochę pochwalił Portugalczyków za ich kulturę spożywania alkoholu. Zapraszam do relacji z nad butelki.

And she doesn't charge too much

środa, 22 maja 2013

Rolling Stones, trufle i imprezy - czyli Kościoły w Amsterdmie


W trakcie każdej wycieczki szkolnej, zielonej szkoły czy kolonii polska młodzież odwiedza kościoły. Czy to wyjazd nad morze, w góry, do Krakowa, czy do Czech zawsze zaplanowane jest zwiedzanie co najmniej jednej świątyni. Jeżeli wybierzecie się do mojego ukochanego Amsterdamu to również polecam wam odwiedzenie niektórych kościołów, ale nie z uwagi na ich ornamenty lub średniowieczne obrazy świętych. Przejdźcie się do nich, bo odbywają się tam świetne imprezy i koncerty międzynarodowych gwiazd muzyki.


niedziela, 19 maja 2013

Uchodźcy żyjący w willach, islamskie dresy i Hitler sąsiad - czyli witamy w Jordanii



Przez ostatnie dwa dni gościłem u siebie Couchsufera -  Yazana Zaydaneena - z Jordanii. W tym czasie udało mi się pokazać mu trochę zabytków Warszawy oraz życia nocnego stolicy. W zamian on opowiadał mi o swojej ojczyźnie i zgodził się udzielić mi ponad godzinnego wywiadu. Wiem, że w tak krótkim czasie nie poznałem kultury Jordanii czy jego mieszkańców, ale dowiedziałem się o paru ciekawych faktach, które chciałbym tu przedstawić.


Yazan to ten terrorysta po prawej.

niedziela, 12 maja 2013

Prostytutki-bizneswoman, czyli witam w Dzielnicy Czerwonych Latarni


Dzielnica Czerwonych Latarni jest typowo „męską” atrakcją turystyczną Amsterdamu. Wśród wąskich uliczek, wypełnionych balkonowymi drzwiami, w których wiją się i zapraszają do środka pół-nagie kobiety, mało która żona czy dziewczyna czułaby się przyjemnie. Dlatego wśród podnieconego tłumu mężczyzn, głośno komentujących i wskazujących palcami na piersi czy tyłki kokietek, rzadko widać turystki. Tu panują damy lekkich obyczajów, porozdzielane według prostego schematu.


środa, 8 maja 2013

Noc Królowej - czyli czego TVN24 nie pokazało


30 kwietnia, czyli w Dniu Królowej, oczy całego świata zwrócone były na Holandię. Koronacja nowego króla Aleksandra Wilhelma oraz abdykacja jego matki Beatrix były tematem numer jeden wielu popołudniowych serwisów. Niestety, wśród całej otoczki telewizyjnej pt.: „wiemy wszystko, zawsze, szybko” coś bardzo ważnego umknęło prawie wszystkim dziennikarzom. Panowie o niebieskich oczach, szerokim uśmiechu i panie ubrane w idealnie skrojone marynarki zapomnieli przekazać (o ile je znali) informacje dotyczące poprzedniej nocy.