Mnie tu już nie ma

Przeprowadziłem się, teraz znajdziecie mnie pod www.zzagranico.pl Tematyka bloga się nie zmienia, gospodarz nadal pozostaje ten sam, ale nowych postów już w tej witrynie nie spotkać
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autostop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autostop. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 stycznia 2014

5 rodzajów autostopowiczów

 Przełom grudnia i stycznia to, wydawałoby się, najgorszy moment na uprawianie autostopu, szczególnie przy Polskiej aurze. Na szczęście przeżywamy aktualnie najcieplejszą zimę od dziesiątków lat, także zapaleni podróżnicy nie muszą się obawiać śnieżyc czy odmarznięć kciuka. Spokojnie mogą zarzucać plecaki na ramiona i ruszać w stronę Słońca lub w przeciwnym kierunku. Dziś będzie o ludziskach zakochanych w podróżach za jeden uśmiech i moim durnym stereotypowym podejściu do nich.

czwartek, 24 października 2013

6 typów kierowców spotkanych na autostopie

Z autostopem jest jak z ping-pongiem: jak nikt nie odbija piłeczki po drugiej stronie stołu, to ciężko to nazwać grą. Trudno wyobrazić sobie autostop bez kierowców. Gdyby nie oni bylibyśmy tylko bandą debili stojących przy jezdni z wyciągniętym kciukiem. Spotkałem w trakcie swoich podróży rzeszę kierowców, każdy był inny, ale udało mi się jakoś posegregować ich w cudne, już prawie tradycyjne, 6 kategorii. Oto one:

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Życióweczka vol. IV: Fernando do Lady Gagi i śpiący kierowca.

Życióweczka - krótka forma literacka, zawierająca prawdziwe opowiadanie o zdarzeniu z życia szarego człowieka, w tym wypadku o mnie. Ma wydźwięk humorystyczny, może jednak zawierać również pierwiastki dydaktyczne. Ma za zadanie przedstawić specyficzny, odmienny od polskiego, nastrój spotykany w innym kraju.

Dziś dwie życióweczki jedna z Lizbony, druga z autostopowania.



czwartek, 1 sierpnia 2013

Autostop: w parze, w grupie, a może samemu?

Autostop to wyjątkowy sposób na podróżowanie. Dzięki niemu można przy skromnym budżecie zwiedzić odległe kraje i poznać ich kulturę, a nie wnętrza hoteli All Inclusive. Jest to niestety również lekko niebezpieczna przygoda. Autostopowicz zdany jest na łaskę kierowców i  pogodę. Jedyne, co posiada to plan, zapał, zawartość swojego plecaka i współtowarzysza. Często ta druga osoba lub jej brak może zadecydować o atmosferze wyprawy. Może, więc lepiej jechać z paroma kompanami? A jak to jest samemu? Ile osób to dobra liczba? Odpowiedzi szukaj poniżej.

niedziela, 28 lipca 2013

Teledysk Bobbiego.

Bobby the Unicorn, czyli Daro i ja dopuściliśmy się małej kolaboracji. On, muzyk powoli wkraczający na większe sceny i ja, który chciałby o sobie napisać coś równie fajnego ale zdecydowanie nie ma co. Złożyłem z filmików nakręconych w Hiszpanii i Portugalii coś na kształt teledysku. Właściwie nie jest jakoś tragicznie, ale zdecydowanie Oscara nie będzie za operatorkę. Zapraszam.


piątek, 5 lipca 2013

Życióweczka vol. 3: autostop na pigułach i darmowe kilogramy w Amsterdamie.

Życióweczka - krótka forma literacka, zawierająca prawdziwe opowiadanie o zdarzeniu z życia szarego człowieka, w tym wypadku o mnie. Ma wydźwięk humorystyczny, może jednak zawierać również pierwiastki dydaktyczne. Ma za zadanie przedstawić specyficzny, odmienny od polskiego, nastrój spotykany w innym kraju.

Dziś dwie życióweczki z powrotnej podróży autostopowej i z Amsterdamu.

 

środa, 26 czerwca 2013

Życióweczka vol. 2: autostop z czeskim Aniołem i słowackim dr. Świrem.


Życióweczka - krótka forma literacka, zawierająca prawdziwe opowiadanie o zdarzeniu z życia szarego człowieka, w tym wypadku o mnie. Ma wydźwięk humorystyczny, może jednak zawierać również pierwiastki dydaktyczne. Ma za zadanie przedstawić specyficzny, odmienny od polskiego, nastrój spotykany w innym kraju.

Dziś dwie życióweczki prosto z czeskich podróży autostopowych.
 
Jezus z Brna