Mnie tu już nie ma

Przeprowadziłem się, teraz znajdziecie mnie pod www.zzagranico.pl Tematyka bloga się nie zmienia, gospodarz nadal pozostaje ten sam, ale nowych postów już w tej witrynie nie spotkać
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 kwietnia 2014

Warszawskie Pawilony vs. Lizbońskie Bairro Alto

W centrum Warszawy, w okolicach plastikowej palmy stojącej na środku ronda de Gaulle, w niedalekim sąsiedztwie byłego Komitetu Centralnego PZPRu oraz Banku Gospodarstwa Krajowego, dosłownie dwa kroki od reprezentacyjnej ulicy Nowy Świat, mieści się największe warszawskie siedlisko pubów zwane Pawilonami. Wybudowane na planie krzyża, niskie budynki, będące niegdyś sklepami, są dziś siedliskami pubów, klubokawiarni i barów. Podobne miejsce znajduje się w środku Lizbony, a nazywa się Bairro Alto.

Bairro Alto

niedziela, 2 lutego 2014

Warszawa vs. Amsterdam: walka z sikającymi dżentelmenami.

Nie ważne czy jest się dwudziestoletnim królem breakdance’u, ojcem trójki nastoletnich córek, bramkarzem najlepszego klubu świata, polskim hydraulikiem pracującym w księgarni czy trzecim synem arabskiego szejka, każdy mężczyzna musi sikać. Szeroko rozłożyć nogi, spojrzeć w bezkresną przestrzeń kosmosu, rozpiąć rozporek i lać, bo pęcherz ciśnie. Problemem dla mężczyzny rzadko kiedy jest timing, cytując Pana Heńka spod 24h: „Sikam gdy musze, nieważne gdzie jestem”. Władze wielu miast głowią się jak temu podejściu zaradzić i ochronić niewinne krzaczki, samotne murki czy bramy.

wtorek, 5 listopada 2013

Metro warszawskie vs. metro brukselskie

1 listopada nie odwiedzałem, jak 96,76% Polaków, grobów rodzinnych, ale niczym antychryst podróżowałem po Brukseli. W stolicy Europy, aby dostać się do budek z ciepłymi frytkami, dzielnicy Ixelles czy przeróżnych pubów, korzystałem z metra. Jako wieloletni użytkownik warszawskiej podziemnej kolei, nie mogłem nie doszukać się pewnych różnic oraz podobieństw tych dwóch gondol XXI wieku. Oto one:
 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Życióweczka vol. IV: Fernando do Lady Gagi i śpiący kierowca.

Życióweczka - krótka forma literacka, zawierająca prawdziwe opowiadanie o zdarzeniu z życia szarego człowieka, w tym wypadku o mnie. Ma wydźwięk humorystyczny, może jednak zawierać również pierwiastki dydaktyczne. Ma za zadanie przedstawić specyficzny, odmienny od polskiego, nastrój spotykany w innym kraju.

Dziś dwie życióweczki jedna z Lizbony, druga z autostopowania.