| Bairro Alto |
Mnie tu już nie ma
Przeprowadziłem się, teraz znajdziecie mnie pod www.zzagranico.pl Tematyka bloga się nie zmienia, gospodarz nadal pozostaje ten sam, ale nowych postów już w tej witrynie nie spotkać
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 kwietnia 2014
Warszawskie Pawilony vs. Lizbońskie Bairro Alto
wtorek, 25 marca 2014
5 typów gości hostelowych
W hotelach najczęściej spotyka
się schludnie ubranych ludzi, atomowe rodziny z dwójką dzieci, idealnie
przystrzyżonych dżentelmenów oraz wymuskane do granic absurdu kobiety.
Grzecznie jedzą w jednej ogromnej restauracji śniadania, obiady i kolacje.
Między posiłkami zwiedzają najpopularniejsze zabytki oraz wylegują się nad
basenem. Jak dla mnie jest to obraz wyjęty rodem z nudnych broszur biur
podróży, dlatego wolę (i muszę) mieszkać w hostelach, bo tam poznaję ludzi z
całego świata, a nie manekiny z nalepką „Made in China”. Na podstawie swoich
wrażeń postanowiłem stworzyć krótką listę 5 typowych gości hostelowych:
Etykiety:
Anglicy,
Czechy,
Hiszpania,
hostel,
impreza,
Portugalia,
życióweczka
czwartek, 20 marca 2014
O kibicach z Lizbony
Wiele się ostatnio pisze o
kulturze kibicowania, stadionowych chuliganach, racach i osobnikach zwanych
„piknikami”. Ci krytykują fanatyków za ich racowiska, ostry język oraz
wprowadzanie nerwowej atmosfery. Otrzymują w zamian stertę obelg
przyrównujących ich do homoseksualistów czy psów. Nie potrafię wskazać w Polsce
miejsca, w którym odnaleziono złoty środek, gdzie obie grupy żyją w zgodzie, a
w rzekach płynie mleko. Natomiast widziałem, na czym polega kibicowanie w
Lizbonie. Może mleka w rzece nie mają, ale i tak jest fajnie.
| Estádio da Luz |
czwartek, 9 stycznia 2014
Oceanário de Lisboa - czyli fauna i flora Oceanów w pigułce.
Lizbona to wspaniałe miasto, pełne kolorytu, uśmiechniętych
ludzi, bezdomnych przywłaszczających sobie dzikie parkingi oraz wielu atrakcji
turystycznych. Na fanów piłki nożnej czekają dwa piękne stadiony oraz znane na
całym świecie drużyny: Benfica i Sporting. Łakomczuchy między ślimakami, a
świeżymi rybami mogą zajadać się słynnymi Pasteis de Belem. Dla innych znajdzie
się Różowy Pałac Prezydencki, parę cudnych parków oraz kolejka linowa. Jednak
wszyscy, niezależnie od wieku czy koloru oczu, powinni odwiedzić Oceanário de
Lisboa.
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Costa Caparica - plaża marzeń każdego mężczyzny.
Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, którą chciałbym zabrać ze
sobą z Portugalii do Polski, to na pewno byłaby to podlizbońska plaża i ludzie
na niej zastani. To co zobaczyłem na Costa Caparica nieco odbiega od polskiego
pojęcia kupy piachu przed wielkim zbiornikiem wody. Ta playa to raj dla mężczyzn, jest tam piłka
nożna, surfing i duże tyłki obramowane stringami.
niedziela, 18 sierpnia 2013
Pasteis de Belem to 30 minut stania i 3 kęsy ambrozji.
Wszedłem do środka i wziąłem urzędowy numerek,
spojrzałem na wielki ekran wskazujący aktualnie obsługiwaną osobę – 542.
Spojrzałem na swój świstek – 562, przedemną jest 20 osób, z czego większość to
emerytki. Zwykle w takim momencie usiadłbym grzecznie, wyjąłbym dokumenty i
czekałbym na moją kolej. Nie miałem jednak żadnych dokumentów, tylko pusty
brzuch oraz cieknącą ślinkę na ustach. Znajdowałem się bowiem w najlepszej
cukierni w Sintrze, gdzie w wypadku 20 osobowej kolejki można mówić o
szczęściu.
wtorek, 13 sierpnia 2013
Światła i małe piwko nie mają znaczenia, witam na portugalskich drogach.
Przez całe życie mieszkam w Warszawie, gdzie nie raz
spotykałem się z kierowcami gburami, wpychaczami, ślamazarami i tymi, którzy
kochają trąbić z byle powodu. Dlatego ciekawym doświadczeniem były dla mnie
wycieczki samochodowe przeprowadzane wraz z Tiffany (moja znajoma z Lizbony).
Poznałem w ich trakcie inną kulturę jazdy, nie jakąś z kosmosu, nieprzystającą
do naszych mistrzów kierownicy, ale jednak oderwaną od polskiego modelu podróżowania
czterokołowcem czy obok niego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)