Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, którą chciałbym zabrać ze
sobą z Portugalii do Polski, to na pewno byłaby to podlizbońska plaża i ludzie
na niej zastani. To co zobaczyłem na Costa Caparica nieco odbiega od polskiego
pojęcia kupy piachu przed wielkim zbiornikiem wody. Ta playa to raj dla mężczyzn, jest tam piłka
nożna, surfing i duże tyłki obramowane stringami.