Mnie tu już nie ma

Przeprowadziłem się, teraz znajdziecie mnie pod www.zzagranico.pl Tematyka bloga się nie zmienia, gospodarz nadal pozostaje ten sam, ale nowych postów już w tej witrynie nie spotkać
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przysmaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przysmaki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 kwietnia 2014

Przysmaki Rzymu

W swojej autobiografii „Jedz, módl się i kochaj” Elizabeth Gilbert opowiada o podróżach i przeżyciach z nimi związanych. Szczególnie mocno spodobał mi się fragment książki mówiący o włoskim obyczaju jedzenia przepysznych, acz nie zawsze zdrowych potraw. Amerykanka perfekcyjne opisała jak i kiedy jedzą Włosi, a ja będąc w Rzymie bez skrupułów podążałem ścieżkami prawdziwego mieszkańca Półwyspu Apenińskiego. Tak odkryłem, gdzie warto podjadać i zjadać w stolicy Italii.

Flor


niedziela, 9 marca 2014

Pizza u Pana Wąsika

Włoska restauracja to hasło tak proste, że każdy ośmiolatek (nawet taki z dysleksją) jednym tchem wymieni szybko, co się tam podaje, jak długi wąs powinien mieć właściciel oraz jak cienkie jest ciasto pizzy. Niestety po całym świecie porozrzucanych jest pełno miejsc, które dumnie nazywają się włoską knajpą, ale gdy dochodzi do serwowania jedzenia to ciężko stwierdzić, czy ma się do czynienia z marną podróbką czy słabym żartem. Nie zawsze jest to obelga - nawet najlepsze miejsca podające makaron i placki, mieszczące się w Italii nie są prawdziwie włoskie. W czasie mojego pobytu w Rzymie miałem przyjemność podjadać w wielu lokalach, ale tylko o jednym mogę powiedzieć – to była prawdziwa włoska knajpa.


czwartek, 27 lutego 2014

Cztery przypadki włoskiej pizzy

Na Ursynowie od ponad roku pewni młodzi ludzie prowadzą pizzerię pod nazwą „Biesiadowo”. Jest to restauracja franczyzowa, by ją prowadzić trzeba wykupić licencję, spełnić odpowiednie warunki metrażowe i podawać to, co nakazuje centrala. W menu można znaleźć pizzę o swojskiej nazwie w stylu: „Wiejski Gangster” czy „Lato na Wsi” lub giganty o średnicy 57 cm. Biesiadowo jak każda knajpa serwująca popularne placki szczyci się podawaniem prawdziwych włoskich pizz, z którymi miałem sporo styczności w Rzymie. Dlatego dla porównania i pewnej świadomości, serwuje tu cztery przypadki włoskich pizz.

sobota, 9 listopada 2013

Przysmaki Belgii.

Każdy kraj na świecie ma do zaoferowania swoje przysmaki, rarytasy, które są często wizytówką danego narodu. Mało kto nie kojarzy Francji z bagietkami i winem, Hiszpanii z Sangrią i owocami morza, Polski z wódką i pierogami. Podobnie jest z Belgią, skąd niedawno wróciłem. W Brukseli przekonałem się, że nim odwiedzi się ojczyznę Tintin’a należy wpierw pościć przez minimum 40 dni, bo inaczej nie da się spróbować nawet połowy tego, co proponują nam belgijskiej lokale. Oto 5 przysmaków Belgii: