Mediolan to ponoć stolica mody XXI wieku. Tam, na głównych
ulicach, czekają na spragnionych zakupów sklepy najsłynniejszych marek i projektantów.
To w nich po raz pierwszy prezentuje się najnowsze buty, premierowe torebki
oraz wspaniałe garnitury, których koszt przewyższa cały mój majątek. W (dużo)
tańszych dzielnicach mieszkają wychudzone do granic absurdu kandydatki na
modelki, gotowe zrobić wszystko dla lukratywnych kontraktów. 580 kilometrów dalej
mieści się stolica mody kleru – Rzym.